Apel do banków
WYSOKIE ODSETKI - NAJWYŻSZE PROWIZJE - WYDŁUŻANE OKRESY SPŁAT - NARUSZANE REGULAMINY - BRAK NEGOCJACJI Z KLIENTEM
APEL do BANKÓW
Staję w obronie milionowej rzeszy konsumentów. Zarówno zwykłych klientów banków, jak i osób prowadzących działalność gospodarczą.
Moje obserwacje i skargi obywateli dowodzą, że nasze banki:
- stosują najwyższe dopuszczalne ustawą prowizje sięgające 5%;
- uzależniają spłatę kredytów od długiego okresu spłat;
- beztrosko, z korzyścią dla swych interesów, szafują obowiązkiem ubezpieczeniowym
kredytów i pożyczek, co podwyższa koszt kredytu często nawet o dalsze 5%;
- jednostronnie zmieniają regulaminy w kwestii opłat i prowizji za prowadzenie rachunków
bankowych;
- wykluczają, bądź ograniczają możliwość negocjacji warunków umowy i mechanicznie
stosują wzorce (dyspozycje) odległych centrali;
- traktują własnych klientów, tak kredytobiorców jak i depozytariuszy jako zwyczajne źródło dochodów, bez uwzględnienia ich rzeczywistych potrzeb i oczekiwań. Słowem jako „zyskowny produkt” bez zrozumienia dla ich korzyści;
- stosują nieuzasadnione i przewlekłe okresy pozyskiwania kredytów gospodarczych.
Często poza obszarem swego zainteresowania pozostawiają tych konsumentów, którzy uzyskują dochody doraźnie lub stale, ale niewysokie. Uważam, że i takim klientom nie powinno odmawiać się cechy wiarygodności i rzetelności.
Suma powyższych praktyk powoduje, że koszt kredytu albo pożyczki udzielanej konsumentom czy przedsiębiorcom w polskich bankach jest niewspółmiernie wysoki do kosztów jakie one ponoszą, zważywszy niewysokie pensje personelu niższego szczebla i niewielkie dochody agencji kredytowych współpracujących z bankami.
To zaś z kolei zarówno zubaża klientów indywidualnych, jak i ogranicza tych prowadzących działalność gospodarczą.
Warto zauważyć, że koszty obsługi kredytu w bankach za granicą nie rosną, pomimo kryzysu. Przeciwnie banki wprowadzają darmowe prowadzenie kont i pakiety dodatkowych usług po to, aby tylko utrzymać dotychczasowych klientów i pozyskać nowych. Średnie oprocentowanie kredytów konsumpcyjnych nie przekracza w Wielkiej Brytanii 9,9%, w Niemczech 5,9%, we Francji 5,6% , a w Austrii 5,2%, podczas gdy w Polsce sięga 20%.
Oczywiście możliwa jest dalsza interwencja ustawodawcy ograniczająca te praktyki, w tym np. ingerencja w dochody przedstawicieli zarządów banków, ale jako człowiek dialogu i porozumienia
apeluję o:
- umiar w wysokości stosowanych odsetek i prowizji,
- przestrzeganie zasad rzetelnej bankowości,
- poszanowanie dla korzyści konsumentów i przedsiębiorców,
- rzeczywiste przestrzeganie ich praw,
- zachowanie zasady zaufania w obrocie bankowym.
Kryzys na rynkach finansowych, globalna gospodarka, anonimowość gospodarcza nie może być usprawiedliwieniem dla maksymalizacji zysków banków kosztem ich słabszych ekonomicznie klientów.
Podkreślając, iż my - klienci banków nie lubimy i nie chcemy być traktowani jak owce - może jednak warto w tym miejscu przypomnieć porzekadło: wiele lat można owcę strzyc, ale tylko raz ściągnąć z niej skórę!
Jan Rulewski, Senator RP











