Inicjatywa Prezydenta - skrócony wiek emerytalny
W poniedziałek 12 września br., po przepychankach ze strony szefa podkomisji nadzwyczajnej rozpatrującej prezydencki projekt ustawy emerytalnej dr Jana Mosińskiego, dopuszczono wreszcie senatora do zabrania głosu, a w nim przedstawienia projektu założeń dotyczące elastycznego wieku emerytalnego.
Zdaniem senatora, projekt założeń, zmierza w kierunku tego, co proponuje prezydent, a nawet...rząd. Właśnie Rada Ministrów na posiedzeniu podkomisji zrobiła największą niespodziankę przekazując swe nowe stanowisko, a w nim wiele wątpliwości. Największe zastrzeżenia to te, które dotyczą możliwości ograniczenia aktywności zawodowej w okresie skróconego wieku, zrównanie uprawnień rolników z pracownikami. Jeśli chodzi o staż i wiek nie zajął stanowiska, ale przypomniał o ograniczeniach budżetowych i konwencjach wskazując na 65 lat jako granicy dla mężczyzn i 60 dla kobiet. Kategorycznie wniósł o przesunięcie terminu stosowania ustawy na październik przyszłego roku.
Senator wraz ze związkowcami bronił emerytur za wysługę: 35 lat stażu członkowskiego dla kobiet i 40 dla mężczyzn, elastycznego wieku, począwszy od 62 lat przejścia na emeryturę. Traktowania jako przywilej, a zatem z ograniczoną do połowy przeciętnej wynagrodzenia z możliwością zatrudnienia. Także rolnicy podlegali by tym ograniczeniom przez przekazanie gospodarstwa. Nieoczekiwanie „zmiękła” PO, dopuszczając odpowiednie poprawki w Komisji.
Wydaje się jednak, że rząd, który był bierny przy procedowaniu, odracza swój udział do czasu określenia nowego stanowiska.
Podkomisja ostatecznie przyjęła rozwiązania zaproponowane przez prezydenta. Niektóre zawiesiła do analizy. Ten sposób procedowania świadczy o braku profesjonalizacji prac.
W poniedziałek, 19. września dalszy tok prac. Tym razem Przewodniczący, zarazem wieloletni kolega z Solidarności, zaprosił Senatora do udziału, bez zgrzytów i komentarzy.











