Marsz KODu w 60. rocznicę Poznańskiego Czerwca '56
W niedzielę 26.06.2016r. ulicami Poznania przeszedł marsz zorganizowany przez Komitet Obrony Demokracji. Jego uczestnicy oddali hołd uczestnikom Czerwca'56. Maszerowano pod hasłem "Droga do wolności". Na zaproszenie Komitetu Obrony Demokracji Pan Senator był prelegentem tego spotkania wraz z Janem Lityńskim oraz Prezydentem Poznania Panem Jackiem Jaśkowiakiem. W manifestacji wzięli udział również kombatanci Czerwca '56. Akcję przygotowano jako wyraz szacunku i poparcia dla "wszystkich walczących o wolność i demokrację w naszym kraju".

Podczas wystąpienia Pan Senator poruszył kilka bardzo istotnych kwestii historycznych m.in. dotyczących Powstania Robotniczego, najbardziej dramatycznego w historii powojennej polski. Było to oczywiście Powstanie Węgierskie w 1956r. I na skromną skalę spalenie "zagłuszarki "wolnej Europy w Bydgoszczy. „Władze komunistyczne ostatecznie zdradziły robotników. Czołgi wciąż miały włączone silniki, a ostra amunicja tkwiła w lufach karabinów tłumiących pokojowe demonstracje. Dzisiaj też prawa do wolności i demokracji ogranicza ekipa Jarosława Kaczyńskiego. Co dwa tygodnie coś rozwala. Zaczęła od Trybunału, przez służbę cywilną, prokurator zastępuję sądy, nieznany poseł zastąpił swego prezydenta i premiera, a ostatnio dokonano demolki w Instytucie Pamięci Narodowej.” Na koniec swojego wystąpienia Pan Senator zaintonował zwrotkę z przeboju Zespołu Lombard, którą podchwycili uczestnicy manifestacji: "Jarosławie Kaczyński, Zbigniewie Ziobro, Joachimie Brudziński nie zmieniaj serca w twardy głaz, póki serce masz, Przeżyj to sam..."

Zgromadzeni wysłuchali również nagrania z wypowiedzią byłego prezydenta Bronisława Komorowskiego. Jak podkreślił w niej, rocznica Czerwca '56 zawsze była datą, która skupiała "wszystkich, zatroskanych i zainteresowanych problemami polskiej wolności".
"Czerwiec '56 to była walka o wolność i godność ludzi pracy. Przyniosła wtedy efekty niespodziewane: oprócz dramatu śmierci ludzkich, były to także zmiany na szczytach ówczesnej władzy. Odwilż '56 roku trwała krótko, ale pozostało trwałe doświadczenie, że nacisk społeczny, także i ofiary w tej walce o wolność, mogą przynosić efekty".

Organizatorzy podali, że do Poznania przyjechali sympatycy KOD z całej Wielkopolski i wielu miejsc kraju.











