Metropolia Bydgosko-Toruńska
Tezy wystąpienia senatora Jana Rulewskiego na konferencji z udziałem Minister Elżbiety Bieńkowskiej, Marszałka Województwa Kujawsko-Pomorskiego Piotra Całbeckiego oraz Prezydenta Miasta Bydgoszczy Rafała Bruskiego i Prezydenta Miasta Torunia Michała Zaleskiego dnia 26 marca 2012 r.
1. Znakiem czasu na świecie jest zjawisko współpracy lub integracji w wielu dziedzinach życia społeczno-gospodarczego. Europa integruje się wchłaniając co rusz nowe państwa, udzielając biedniejszym państwom znacznej pomocy finansowej czy materialnej. Przykładów jest wiele - w Azji Japonia zbudowała system współpracy gospodarczej, Fiat współpracuje z Fordem, W Niemczech dwa sąsiednie miasta Dortmund i Dusseldorf obdarzone lotniskami współpracują w zakresie komunikacji, nauki i targów. Powstają wspólne badania penetracji Kosmosu, a wielu miastom śląskim blisko było do powstania pierwszej w Polsce metropolii. Jednak najbardziej znanym i efektywnym przykładem współpracy jest EURO 2012. Gdybyż nie było współdziałania Polski i Ukrainy żaden z powyższych krajów nie zorganizowałby w najbliższej perspektywie tak dużego i kosztownego przedsięwzięcia. Warto przypomnieć, że wcześniej zrobiły to Austria i Szwajcaria. A świat temu przyklasnął.
2. Metropolie to nadzieja Europy na przyspieszenie cywilizacyjne, wybór osi rozwoju. Rzecz znana na świecie. W Europie na miano metropolii zasługuje: Londyn, Rotterdam z Amsterdamem, Monachium z Norymbergą, Berlin, Mediolan z Turynem, Paryż. Zwróćmy uwagę na ich cechy. Są to ośrodki zamieszkałe przez miliony ludzi. Kształtują kulturę materialna i duchowa na skale światowa, do nich wiodą prawie wszystkie szlaki komunikacji. A więc autostrady, lotniska, drogi wodne a nawet morskie. Tu Europa i świat gromadzi się na wielkich targach, igrzyskach. W ich obrębie działa kilka uniwersytetów, politechnik i instytutów o których historii nie będę wspominał. Tu dyktuje się najnowsze trendy w modzie, markę samochodu, to tu ogląda się olimpiady. Oto czym jest metropolia.
3. Jeśli tak, to rację ma Pani Minister Bieńkowska, która nie widzi nawet w Warszawie metropolii a za dziwne uważa spory wokół tzw. duopolu czyli metropolii bydgosko-toruńskiej. Niewiele jest dziedzin, poza kulturą i nauką trochę sportem, tworzących wyższą jakość życia dla najbliższego otoczenia, żeby nie sięgać w kraj. Z Europy przybędą goście na Camerimage, lub chętni zwiedzić toruńską starówkę, kilku biznesmenów chcących negocjować korzystne kontrakty z Pesą czy Apatorem.
4. Jesteśmy świadkami sporu o stolicę metropolii, o której milczą nawet rządowe korytarze. Prezydent Rafał Bruski twierdzi, że emocje są faktem nie tylko uczuciowym. Zgoda, nie można ich pomijać, zwłaszcza tych, które degradują miasto Bydgoszcz. Rozwiążmy je przy pomocy nieodległej historii i faktów. Faktem jest, że Bydgoszcz jest największa, Toruń posiada piękną starówkę oraz znany Uniwersytet Mikołaja Kopernika. Ale Bydgoszcz posiada dwukrotnie wyższy budżet i zlokalizowany majątek. I przypomnijmy, że w trakcie narodzin województwa kujawsko-pomorskiego, Toruń nie chciał do niego należeć. Wolał być powiatem w województwie pomorskim. Dzisiaj Toruń jest ważnym podmiotem województwa kujawsko-pomorskiego a tytułem premii uzyskał siedzibę stolicy samorządowej. Zatem oddając się zasadom sprawiedliwości i faktom, wskazujemy tym razem na miasto wiodące - Bydgoszcz.
5. Perspektywa już dziś skazuje na współpracę Bydgoszczy i Torunia. To szczęście, że mamy sąsiadów. W innym układzie bylibyśmy powiatowymi miastami u boku Poznania, lub Gdańska. Zresztą one tak bardzo nie wyciągają do nas rąk współpracy.
6. Jeśli tak, to nie czekajmy na „przepiórki” z Brukseli i już dziś podejmijmy stałą współpracę, aby przestrzeń połączona Wisłą, zurbanizować na miarę choćby metropolii krajowej.
W oparciu o zasadę pomocniczości póki co, niech na Zamku Bierzgłowskim odbędą się regularne spotkania prezydentów i pozostałych jednostek samorządowych, w tym radnych, stowarzyszeń i organizacji pozarządowych oraz innych ludzi dobrej woli celem zabudowy wiślanej przestrzeni. Dziś to problemy spalarni odpadów, od lat nierozwiązany problem bezrobocia, małej towarowości fabryk, kiepskiej kondycji edukacji, braku rzeczywistych instytutów naukowo-badawczych, piłki i hokeja na skalę europejską, ponad krajowego lotniska i linii kolejowych, zanieczyszczonej Wisły, dróg bez poboczy i niskich płac. Jeśli uda nam się przezwyciężyć wspomniane wcześniej problemy, może nadejdzie taki moment, że będziemy śpiewali „nie przenoście nam stolicy do Bydgoszczy lub Torunia”.
Jan Rulewski
Senator RP











