Moja walka o .... Kary dla „czyścicieli kamienic”
Moja walka w Senacie o ……
Kary dla „czyścicieli kamienic”
24 września 2015 Prezydent podpisał ustawę o zmianie ustawy - Kodeks karny, ustawy - Prawo budowlane oraz ustawy - Kodeks postępowania w sprawach o wykroczenia.
Byłem współautorem nowelizacji i senatorem sprawozdawcą podczas prac nad nowelizacją tej ustawy.
Głównym celem zmian w kodeksie karnym było zwiększenie ochrony lokatorów zmuszanych do opuszczania mieszkań i nękanych przez właścicieli kamienic, najczęściej poprzez wyłączanie prądu lub ogrzewania, odcinanie dostępu do wody, dewastowanie budynku, zanieczyszczania oraz niszczenia jego części wspólnych np. poprzez usuwanie drzwi i okien.
Chodzi tu o stosowanie tzw. przemocy pośredniej, która jest zazwyczaj przemocą psychiczną czyli szantażem emocjonalnym, przymusem, rodzajem ataku na drugą osobę bez bezpośredniego kontaktu z pokrzywdzonym.
Czyściciele byli bezkarni. To, co robili nie mieściło się w definicji gróźb karalnych, o których mówi Kodeks karny. Nie stosowali przemocy wobec konkretnej osoby. W świetle prawa nie było więc mowy o znęcaniu.
Teraz ktoś, kto "stosuje przemoc innego rodzaju uporczywie lub w sposób istotnie utrudniający innej osobie korzystanie z zajmowanego lokalu mieszkalnego" będzie podlegał karze więzienia do trzech lat.
Zmieni się także Prawo budowlane: nadzór budowlany będzie mógł zatrzymać działania, które uniemożliwiają lub utrudniają korzystanie z mieszkania, np. odcięcie wody.
Wypowiedź senatora Jana Rulewskiego na posiedzeniu Sejmu
nr 75 w dniu 24-09-2014 (1. dzień obrad)
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Senat wnosi do Wysokiej Izby uchwałę w sprawie zmiany Kodeksu karnego.(…)
Nie chodzi o zmianę całego kodeksu lub znacznych jego fragmentów, chodzi o zmianę art. 191. Przypominam Wysokiej Izbie, że to jest artykuł, który ma chronić wolności osobiste, w szczególności ma chronić obywatela przed przemocą. Inicjatywa zmiany wyszła od rzecznika praw obywatelskich, ale można uznać, że również opinia publiczna w postaci artykułów w różnego rodzaju mediach, zróżnicowanych politycznie, adresowała potrzebę zmiany
Wypowiedź na posiedzeniu Sejmu
Posiedzenie nr 75 w dniu 24-09-2014 (1. dzień obrad)
16 punkt porządku dziennego:
Pierwsze czytanie senackiego projektu ustawy o zmianie ustawy Kodeks karny (druk nr 2682).
Senator Jan Rulewski:
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Senat wnosi do Wysokiej Izby uchwałę w sprawie zmiany Kodeksu karnego.(…)
Nie chodzi o zmianę całego kodeksu lub znacznych jego fragmentów, chodzi o zmianę art. 191. Przypominam Wysokiej Izbie, że to jest artykuł, który ma chronić wolności osobiste, w szczególności ma chronić obywatela przed przemocą. Inicjatywa zmiany wyszła od rzecznika praw obywatelskich, ale można uznać, że również opinia publiczna w postaci artykułów w różnego rodzaju mediach, zróżnicowanych politycznie, adresowała potrzebę zmiany obecnego stanu prawnego. Obecny stan prawny wprowadzony w kodeksie w 1997 r. uznawał, że przemoc może mieć tylko charakter bezpośredni, wprost można nawet powiedzieć, że jest to przemoc fizyczna wobec osoby. Oczywiście dalej się mówi też o groźbie i że ta groźba, jak mówi artykuł, jest bezprawna.
Praktyka, której usiłował bronić i stworzyć osłonę prawną rzecznik praw obywatelskich, a którą podjął Senat, zmierzała do tego, żeby wprowadzić nowe kwalifikacje, nowy rodzaj przestępstwa, a zarazem ochrony przed tym przestępstwem, mianowicie przemoc pośrednią. Bliżej formułowano to jako przemoc przez rzecz, przedmiot. A już tak felietonowo mówiąc, rzecznikowi praw obywatelskich leżała na sercu sprawa ochrony lokatorów, gdyż liczne doniesienia wskazywały, że właśnie na tym rynku mieszkaniowym występuje, zdaniem rzecznika, najwięcej problemów. W związku z tym zwrócił się do Senatu o to, aby Senat podjął inicjatywę ustawodawczą, co też się stało, a dzisiaj mam przyjemność tę propozycję Wysokiej Izbie przedstawiać.
Senat uważa zatem, że do obecnej treści art. 191 należy dopisać nowy § 1a, który wprowadza przemoc pośrednią. Czy to oznacza jednakże, że będzie przywrócona zasada ujęta w kodeksie z roku 1969 czy nawet przedwojennym? Otóż nie. W trakcie prac senackich okazało się, że występuje duża różnica poglądów między Sądem Najwyższym, Krajową Radą Sądownictwa i prokuratorem. Dodam, że rząd wobec inicjatywy wprost określonej przez rzecznika praw obywatelskich również prezentował negatywne stanowisko.
W wyniku ucierania się tego procesu powstała inicjatywa ustawodawcza, która zmierzała do ograniczania przypadkowości i liczby spraw wynikających z konfliktu związanego z mieszkaniami, ale i innymi formami, gdzie przemoc bezpośrednia czy pośrednia może być stosowana. Przecież nie jest tak, że może ona mieć zastosowanie tylko wobec lokatorów. Może być też odwrotnie: lokatorzy mogą również używać przemocy wobec wynajmujących czy właścicieli. Ale przecież tę przemoc można również zauważać podczas realizacji umów dzierżawy, pożyczek, leasingu, użyczenia, komisu, blokowania miejsc w transporcie.
W wyniku tego ucierania powstała propozycja ustawy, którą przedkładam Wysokiej Izbie, ograniczająca możliwości stosowania tego przepisu. To ograniczenie powiada, że ściganie przestępstwa przemocy, zarówno bezpośredniej, jak i pośredniej, będzie na wniosek ofiary czy poszkodowanego, pokrzywdzonego. Ważniejsze w tym jest - wokół tego skupiła się praca Senatu - jak uwzględnić stanowiska sądu, ministra sprawiedliwości, Sądu Najwyższego i prokuratora. Uznano, że należy dopisać nowy § 1a, który wprowadza penalizację czynu przemocy pośredniej, ale formułuje to tak, że to jest ten inny rodzaj przemocy stosowanej uporczywie lub w sposób istotnie utrudniający innej osobie zaspokajanie jej podstawowych potrzeb życiowych. Mimo zainteresowania Wysokiej Izby, które obserwuję fizycznie, ze względu na porę nie będę przeprowadzał wykładni tych przepisów, która jest zawarta w materiałach i jest dostępna Wysokiej Izbie. (Oklaski)
A zatem w imieniu Senatu namawiam Wysoką Izbę do przyjęcia tej ustawy w przekonaniu, że państwo polskie wprawdzie stosuje cywilizowane zasady prawne, które powinny być jak najbardziej redukowane w zakresie penalizowania czynów, ścigania poprzez Kodeks karny na rzecz prawa cywilnego, jednak Senat uznał, że drastyczne naruszanie praw lokatora i innych osób wymaga ingerencji państwa w postaci użyczenia mu delegacji w Kodeksie karnym. Dziękuję za uwagę. (Oklaski)











