Obchody 35-lecia Solidarności
Obchody 35- lecia Solidarności to dla senatora - czynnego członka solidarności, to nie tylko święto ale i powinność. Obchodził je na linii Bydgoszczy – Gdańsk.
Najpierw odwiedził schorowanego opozycjonistę Zbigniewa Woźniaka z Rometu ale i żeglarza, byłego prezesa pomorskiego związku żeglarskiego, także działacza samorządowego i politycznego w Bydgoszczy. Wspominając rometowską przeszłość senator zaznaczył możliwość pomocy prześladowanym, w tym w nabyciu wózka inwalidzkiego.
Spotkanie ze Zbigniewem Woźniakiem
Dalej droga wiodłam do Gdańska, gdzie parlamentarzysta uczestniczył w obchodach. Towarzyszył odznaczeniu ludziom, którzy nieśli pomoc Polsce w okresie stanu wojennego, jako że jest członkiem kapituły. Nagrodzono obywatela Niemiec, Francji, Austrii oraz pośmiertnie znanego opozycjonistę ukraińskiego.
Na zakończenie wzniesiono toast za rocznicę ...cydrem.
Następnego dnia odbyła się msza w kościele św. Brygidy z udziałem wielu duchownych oraz Prezydenta PR Andrzeja Dudy. Platformę Obywatelską reprezentowali senator Jan Rulewski i premier Jerzy Buzek „przemycony” przez siostry Brygidki.

Spotkanie z Jerzym Buzkiem
Rocznicy towarzyszyło złożenie kwiatów pod pomnikiem ks. Henryka Jankowskiego, jak głosi napis - kapelana Solidarności. Senator wolał złożyć kwiaty pod Bramą nr 2, gdyż nie podziela nadmiernego kultu księdza, zważywszy na niewyjaśnione uczestnictwo w ruchu solidarności, choć trzeba oddać księdzu prałatowi wkład w budowę i kościoła i prowadzenie akcji charytatywnej.
Złożenie kwiatów pod pomnikiem księdza Henryka Jankowskiego, Zdjęcie: Wojciech Milewski, Paweł Glanert
Na zaproszenie Komisji Krajowej Jan Rulewski uczestniczył w obchodach w historycznej sali bhp na terenie stoczni. Według Senatora przemówienie Prezydenta było ogólne i nie wzbudziło głębszych refleksji. ciekawa była akcja nadawania młodzieży stypendiów przez zarząd regionu gdańskiego. Także laudacja przygotowana dla zasłużonych działaczy solidarności były pięknym aktem ze strony Komisji Krajowej.
Po tym były spotkania i uściski dłoni. Nie brakowało krytyki pod adresem senatora z powodu długoletniej przynależności do klubu PO, ale senator był zadowolony gdyż mimo wszystko nie wygwizdany a nawet zostało mu to przebaczone.

Suwnica, na której pracowała Anna Walentynowicz w Europejskim Centrum Solidarności.

Z Joanną Dudą-Gwiazdą i Andrzejem Gwiazdą ulicami Gdańska











