Oświadczenie Senatora Jana Rulewskiego na 24. posiedzeniu Senatu
Na ostatnim tegorocznym posiedzeniu Senatu RP senator Jan Rulewski skierował oświadczenie na ręce premiera Donalda Tuska.
Oświadczenie dotyczy uruchomienia pomocy finansowej dla wielodzietnych rodzin. Już wcześniej Senator upominał się o wsparcie w postaci zwiększonych, a przynajmniej waloryzowanych dodatków. Tym razem senator zauważa, że szczególnie sytuacja rodzin wielodzietnych ulega pogorszeniu z uwagi na okoliczności: wzrost bezrobocia, trudnych budżetów - krajowego i rodzinnych.
W szczególności zwraca uwagę na ustawę śmieciową mocą której znacznie wzrosną wydatki rodzin wielodzietnych. Senator Jan Rulewski podał przykłady ich wzrostu np. pięcioosobowa rodzina zapłaci 140 zł zamiast dotychczasowych 40 miesięcznie. Senator w swym oświadczeniu zwraca się do rządu i gmin, aby uruchomiły system rekompensat. Na to pozwala obecne ustawodawstwo. Senator zwrócił uwagę na środki budżetowe, które pochodzą z "oszczędności " budżetowych poczynionych na opiece nad niepełnosprawnymi (tylko w 2013 r. sięgały one 290 mln zł.)
Oświadczeniu towarzyszyły brawa z ław senatorów PiS.
Na tym samym posiedzeniu senator przepytywał obecnego podczas posiedzenia Sekretarza Stanu w Ministerstwie Zdrowia Sławomira Neumann o :
-zamiary rządu dotyczące dobrowolnych ubezpieczeń zdrowotnych w kontekście konstytucyjnie gwarantowanego równego dostępu do placówek ochrony zdrowia,
-odstępstwa od programu PO dotyczących reform zarządzania służbą zdrowia zakładających wybór jednego z kilku funduszy ubezpieczeniowych,
- w szczególności dociekał niespełnionym przez NFOZ gwarancjom nad wykonani. Dotyczy to szczególnie Centrum Onkologii w Bydgoszczy.
Treść Oświadczenia
Panie Marszałku! Wysoka Izbo!
Oświadczenie kieruję do pana premiera rządu III Rzeczypospolitej Donalda Tuska.
Na wstępie pozwolę sobie wyrazić opinię, że rząd, wprowadzając w tym roku podwyższone kryterium dochodowe, od którego uzależnione jest prawo do otrzymania świadczeń rodzinnych, oraz podnosząc jednocześnie wysokość zasiłków rodzinnych, prawidłowo zareagował na nadchodzący kryzys gospodarczy. Kryzys, który, jak się powszechnie przewiduje, spowoduje, że już w tym roku wzrośnie bezrobocie, ponieważ wiele osób straci pracę – na przykład w bydgoskim Zachemie straciło ją sześćset osób – a większość tych, które poszukują pracy, po prostu jej nie znajdzie ani w tym, ani w przyszłym roku.
Ta słuszna i pożądana od kilku lat decyzja rządu nie satysfakcjonuje mnie jednak do końca. Nie satysfakcjonuje głównie dlatego, że nie wzrosły dodatki do zasiłków rodzinnych dla osób znajdujących się w wyjątkowo trudnej sytuacji losowej. A za parę godzin cała Polska, i wierząca, i niewierząca, i biedna, i bogata, skupi się… jedni tylko przed choinką, inni pod choinką znajdą jeszcze gwiazdę betlejemską i żłóbek. Bo to jest to największe święto rodziny w Polsce. Dlatego to oświadczenie jest związane uczuciowo z sytuacją w Polsce.
Ze świadczeń rodzinnych mogą obecnie skorzystać tylko rodziny o najniższych dochodach, ale często są to rodziny nie dość, że dotknięte ubóstwem, to dodatkowo znajdujące się w trudnej sytuacji losowej, bo albo wychowują dzieci niepełnosprawne, albo wychowują je samotnie, albo i jedno, i drugie, albo też wychowują ich wiele. I właśnie w odniesieniu do takich sytuacji ustawodawca wprowadził system dodatków do zasiłków rodzinnych, a te, jak wiemy, jako jedyne w mijającym roku nie uległy podwyższeniu.
Panie Premierze, zmieniają się jednak warunki zewnętrzne, w jakich żyją te rodziny, wzrasta bezrobocie – sam minister Rostowski zapowiada trudny budżet państwa – z pewnością pogorszą się budżety rodzin.
Wprowadzamy w życie wiele słusznych rozwiązań – jak chociażby ostatnio zmienianą, uchwaloną w 2011 r., tak zwaną ustawę śmieciową – które powodują, że wzrastają koszty utrzymania. Szczególnie mocno ta ustawa dotknie rodziny wielodzietne. Dla przykładu podam, że obecnie miesięczny koszt wywozu segregowanych śmieci siedmioosobowej rodziny w jednej z gmin wynosi 30 zł, a od nowego roku wyniesie 140 zł, a być może nawet 160 zł. Wyborcy odbierają to jako swoistą karę za posiadanie dzieci i pytają, czy rząd ma zamiar znaleźć albo czy znalazł sposób na zrekompensowanie wzrostu kosztów utrzymania takich rodzin. Mianowicie, czy planuje zwiększyć dodatki do zasiłków rodzinnych albo czy udzieli dotacji celowej gminom, które wprowadzą ulgi w stawkach opłat za gospodarowanie odpadami komunalnymi – zwłaszcza dla rodzin wielodzietnych – które w swoich uchwałach wprowadzą takie regulacje?
Osobiście uważam, że oszczędności w 2013 r. w wysokości prawie 300 milionów zł, uzyskane dzięki zmianie uregulowań dotyczących świadczeń pielęgnacyjnych i wprowadzaniu specjalnego zasiłku opiekuńczego, należy przeznaczyć na podwyższenie dodatków rodzinnych. Dostrzegam również potrzebę udziału gmin, do czego zresztą upoważnia ustawa o świadczeniach rodzinnych. Z wyrazami szacunku, Jan Rulewski, senator. (Oklaski)
Dziękuję bardzo, Panie Marszałku.











