Oświadczenie w sprawie pomocy rodzinom wielodzietnym
Dwa lata temu w Będzinie oboje rodziców Szymona Ch. R. dokonało dzieciobójstwa. Nie wystarczą słowa potępienia. Myślę, że sąd wyda nie tylko sprawiedliwy wyrok, ale jego wydźwięk uchroni Polskę przed recydywą takich zbrodni.
Szymon wychowywał się w rodzinie wielodzietnej, dysfunkcyjnej gdyż matka porzuciła - już wcześniej - urodzonych z pierwszego związku pięcioro innych dzieci.
A więc można było przewidywać, że w tej rodzinie i podobnych władza rodzicielska - chociażby z powodu nędzy - przekraczać będzie granice etycznych zachowań.
Konstytucja RP przewidziała takie sytuacje i w art. 71 i nałożyła obowiązek na władze publiczne traktowania takich środowisk w sposób szczególny.
Jawi się pytanie, czy ta delegacja była i jest wypełniana? Czy dopełniliśmy wszelkich starań w przeciwdziałaniu nędzy, w tym prowadzącej do przemocy w rodzinie i przestępczości.
Moje doświadczenia, ale i wystąpienia rzeczników praw obywatelskich i praw dziecka, a także działania organizacji pozarządowych przeczą tej tezie. Wprawdzie występuje śladowa pomoc materialna dla trzeciego i następnego dziecka w rodzinie (80 zł dodatku do zasiłku rodzinnego), ale już dodatki z tytułu samotnego wychowywania dziecka lub zwiększeń tego dodatku na dzieci niepełnosprawne są ograniczone (odpowiednio nie więcej niż 340 zł i 160 zł na wszystkie dzieci). Wskutek zaniżonego kryterium dochodowego obserwowaliśmy stale redukowaną pomoc społeczną. I choć stworzono nawet dla takich rodzin (co prawda na razie na papierze) instytucję asystenta rodziny, oficjalne dane pokazują inną tendencję. Oto raport GUS o stanie ubóstwa ukazuje rok 2011 jako datę narastania skrajnego ubóstwa w tych rodzinach. Aż 24 % osób w tych rodzinach żyje w skrajnym ubóstwie, (wynosi ono 1336 zł dla 4-os. rodziny), które notabene przewyższyło ustawowe.
Zaradność tych rodzin ograniczona jest wzrastającym bezrobociem, zwłaszcza wśród osób o niskich kwalifikacjach i niskich płacach.
Znając tę sytuację wnosiłem już w poprzedniej kadencji Senatu RP inicjatywy na rzecz poprawy tej sytuacji. Inicjatywy na rzecz znaczącego zwiększenia pomocy wszystkim dzieciom w takich rodzinach. Na moje dobro można zapisać, że wskazałem realne środki na pokrycie zwiększonych świadczeń (1 mld złotych pochodzących z wycofania się z ulg podatkowych na dzieci dla osób o wysokich dochodach).Moim zdaniem środki te właściwie spożytkowane w oparciu o pomoc asystenta rodziny zwiększyłyby bezpieczeństwo socjalne dzieci. Dałyby im szansę na wyjście z tej smugi ubóstwa. Wszak do tego właśnie obligował nas Europejski Rok Walki z Wykluczeniem Społecznym.
Panie Premierze!
Propozycje ubrane w projekt ustawy zostały zignorowane przez Pańskich ministrów: pracy i polityki społecznej oraz finansów.
Co gorsza dzisiaj, gdy powstały nowe rządowe inicjatywy w zakresie zasiłków rodzinnych i dodatków do nich oraz w ustawie o podatku dochodowym od osób fizycznych ponownie je pominięto. Przede wszystkim zaś nadal nie dostrzega się potrzeby realnej pomocy dla dzieci z rodzin wielodzietnych.
M.in. dodatek do zasiłku na trzecie dziecko nie ulega zmianie od 2006 roku mimo wzrostu inflacji o 45%. Notabene dyskryminuje on nadal pierwszą dwójkę dzieci, też przecież żyjących w rodzinie wielodzietnej.
Nie uwzględniono głosu Rzecznika Praw Obywatelskich postulującego zniesienie dyskryminacji w dodatkach na dzieci wychowywanych w rodzinach wielodzietnych przez osoby samotne.
Za absurdalne uważam podtrzymywanie ustawy o podatkowych ulgach rodzinnych na dzieci, albowiem kierowane są w symbolicznych kwotach do rodzin bogatych (1% ich dochodów), a ograniczane z powodu braku odpowiednich kwot podatkowych rodzinom biednym, w tym wielodzietnym (szacuje się, że ok. 30 % tych rodzin nie może skorzystać w całości z tego przywileju tj. z odliczeń na każde dziecko) .Nie spełniają zasad sprawiedliwości społecznej (art. 2 konstytucji), ani nie motywują do posiadania dzieci, czyli nie prowadzą do wzrostu demograficznego, na którym nam tak zależy. Ustawa posiada ograniczony charakter z powodu nie objęcia nią podatników ryczałtowych, uiszczających podatki na podstawie karty podatkowej i podatku liniowego.
Z ustawy wykluczone są dzieci rodzin wiejskich, a ten sam raport GUS alarmuje, że to wśród małorolnych rodzin wiejskich ubóstwo narasta najszybciej.
Postuluję likwidację tej ustawy z przeznaczeniem wygospodarowanych środków na cele jak wyżej, z konwersją ich części do obecnego układu zasiłkowego.
Panie Premierze !
To nie są trudne decyzje, gdyż są zrównoważone finansowo. Spełniają warunki europejskich standardów, zmierzających do walki z wykluczeniem, zwłaszcza wśród dzieci.
Polska wg wszelkich obliczeń jest na pozycji cenzurowanej.
Jan Rulewski
Warszawa, 26 lipca 2012 r.











