Senator Jan Rulewski ws. POLOmarketu
Komunikat z dyżuru senatorskiego w Pakości w dniu 15 czerwca 2012 r.
W oparciu o artykuł z Gazety Pomorskiej pt. „Senator wkracza do Polomarketu” dot. naruszeń prawa pracowników (usługodawców) oraz na ich życzenie odbyłem spotkanie z ośmioma z nich.
Wszyscy przed 4 laty zgodzili się pracować jako samodzielne podmioty gospodarcze wg warunków wskazanych w umowach. Większość z nich - to młode rodziny z dziećmi – nie mając wyjścia poddała się przymusowi ekonomicznemu.
W grudniu ubiegłego roku umowy zawarte z tymi osobami o świadczenie zwykłych czynności magazynowych, spedycyjnych, transportowych na rzecz firmy POLOmarket zostały przez Spółkę AMG INVEST wypowiedziane.
Spotkanie w mojej ocenie dostarczyło argumentów, że przez wskazany czas była to typowa praca wykonywana na rzecz pracodawcy pod jego ścisłym nadzorem na warunkach przypominających stosowanie prawie wszystkich przepisów prawa pracy. A więc zleceniodawca określał rodzaj wykonywanych czynności, czas pracy, obowiązki wobec nadzoru, planowanie urlopów. Nawet przerwy w tzw. świadczeniu usług z powodu choroby poddane były jego kontroli. Ogółem ujawniono ok. 10 podstawowych cech wskazujących na istnienie stosunku pracy. W niewątpliwie konfliktowej sytuacji nie zgłoszono propozycji porozumienia.
W świetle wypowiedzi byłych pracowników sieć sklepów POLOmarket utworzyła specjalną spółkę AMG Invest dla przeprowadzenia tego typu operacji.
Niestety jako senatorowi, a zarazem członkowi Rady Ochrony Pracy, nie udało mi się nawiązać kontaktu z żadnym z pracodawców, a także burmistrzem miasta Pakości.
Na spotkania pozostaję nadal otwarty,
Równolegle w obu zakładach toczyła się kontrola Państwowej Inspekcji Pracy.
Pracownicy są zdecydowani bronić swych praw przed sądem pracy.
To tylko garść najważniejszych faktów dość dobrze znanych opinii publicznej.
Tą tematyką zajmuję się od lat. Opisany powyżej wierzchołek góry lodowej dowodzi, że zjawisko podmianki umowy o prace na samodzielną działalność gospodarczą, umowę o dzieło, czy niektóre formy zlecenia narasta. M.in. do ustawy o wydłużeniu wieku emerytalnego wniosłem poprawkę o oskładkowaniu tzw. śmieciowych, w rzeczywistości kryminogennych umów śmieciowych
To zaś upoważnia mnie do twierdzenia, że ich celem jest głównie prostackie zbijanie kosztów robocizny, ominięcie danin na rzecz demokratycznego państwa, zaś w szczególności znaczna redukcja danin zusowskich (wskazani pracownicy przez 2 lata płacili zaledwie 80 zł. dzięki czemu pozornie przybywało - do czasu - w kieszeniach), podatków, w tym także na rzecz gminy Pakość.
Z całą pewnością zyskiwała sieć POLO, tak pod względem kosztów pracy (spadek o ok.40%), poprawy konkurencyjności na rynku i poprzez zatrudnienie na drodze tzw. pseudoelastyczności - także kosztów administracyjnych. Zważywszy na skalę zjawiska - setki, a nawet tysiące zatrudnionych na wyżej wymienionych warunkach - to jest gra o miliony złotych.
W rzeczywistości jest to gra ekonomiczna z sumą ujemną. Rosną państwowe i gminne deficyty i zadłużenie, wzrastają podatki i inne obciążenia. Egoizm i pycha jednych, rodzi inflację prawa u słabszych. Na pewno spustoszy przyszłą emeryturę i wydłuży czas jej otrzymania. Żadne państwo na dłuższą metę temu nie sprosta. Na to nie może być zatem mojej zgody, a tym bardziej organów władzy, zwłaszcza kontrolnych, odpowiedzialnych za funkcjonowanie państwa prawa.
Jan Rulewski
25.06.2012 r.











