Obseracja wyborów prezydenckich na Białorusi
Nie tylko Polska żyje zbliżającymi się wyborami, na Białorusi rozpoczęły się właśnie wybory prezydenckie, w których startuje czworo kandydatów, w tym ubiegający się o piątą już kadencję Aleksander Łukaszenka oraz przedstawicielka opozycyjnej kampanii "Mów Prawdę!" Tacciana Karatkiewicz. Jako przedstawiciel OBWE senator Jan Rulewski został delegowany do obserwowania prawidłowości wyborów. Na Białoruś zjechało blisko 1500 obserwatorów monitorujących już od wtorku pierwszy dzień głosowania przedterminowego.

Spotkanie OBWE z opozycją. (Fot. Jan Rulewski)

Jak wybory na Białorusi to musi grać orkiestra. Obywatele tanecznym krokiem zmierzają do urn. (Fot. Jan Rulewski)
W hotelu, w którym gości nas OBWE, zainteresowanie wzbudza mosiężna rzeźba. Tytuł to „Opieka macierzyńska”. Rzeczywiście gromadkę przerażonych dzieci na koniu z rogiem otacza postać kobiety. Tyle, że na głowie włosy stanowią olbrzymie krogulce wcinające się w dzieci. Nie wiem czy w ten osób rzeźbiarz nie oddał tego co od wielu lat dzieje się na Białorusi? Łukaszenko to owa matka, która ochrania Białorusinów, ale dzieci nie wiedzą, że jej postać, a zwłaszcza co ma w głowie, zgoła nie przypomina macierzyństwa.

"Opieka macierzyńska". (Fot. Jan Rulewski)
Czego chcę dowieść? Nieoczekiwanej popularności najdłuższego prezydenta w Europie!
Jego bronią jest zapewnienie bezpieczeństwa narodowi, choć nie wchodzi w to bezpieczeństwo gospodarki. Przyjazne granice z Rosją, handel z nią, pożyczki dają złudzenie bezpieczeństwa. Na ulicach nie widać pazernego kapitalizmu i jest porządek. To wiele jak na naród, który boi się wejść do wody - "zwłaszcza zimnej". A można utonąć na skutek ryzyka. Dlatego nie chwyta wolnorynkowa gospodarka, choćby taka jak na Litwie czy w Polsce. To jest postsowietyzm, zauważalny w wielu radzieckich republikach.
Niezaskakujący wynik wyborczy
Obserwacja OBWE udana, ale Łukaszenko wgrał już w pierwszej turze. W kontrolowanym przez nas lokalu uzyskał 66%, podczas gdy główna przeciwniczka młoda, ale odważna opozycjonistka, Tacciana Karatkiewicz, uzyskała 10%. Dodajmy, że opozycja wystąpiła w dwóch postaciach jako aktywne uczestnictwo i jako bojkotujący przeciwnik. Zatem można uznać, że opozycja może liczyć na 30% poparcia. Czas nie pracuje dla Łukaszenki, gdyż wyniki wskazują na słabość, a potrzeby zmian znacznych na ryzyko utraty kontroli. Racjonalni Białorusini zarzucają Łukaszence zasadniczy błąd. Nie wykorzystał czasu do reform, a dzisiaj ze strachu tym bardziej ich nie przeprowadzi. Na mała skalę przypomina to u nas górnictwo, które teraz trudno zreformować w warunkach pełnej demokracji i przy małych kosztach operacji.
Wybory dla Polski oznaczają sąsiedztwo słabego i niebezpiecznego partnera, który będzie rządził kolejne 5 lat tzn. aż 26lat. Jedynym jego patronem będzie Rosja, a to oznacza dla nas jeszcze większe zagrożenie. Jedynie lepiej będzie rozwijał się eksport, gdyż Łukaszenko nie rozwiąże problemów rynkowych i będzie ssał towary z Polski.











