Senator w Albanii
W 1982 roku Albania stała się kochanką USA i szybko przyjęto ją do NATO, po tym jak przez wiele lat była twierdzą komunizmu. Ba, nawet sercem po tym, gdy przegnała rewizjonistów z ZSRR i zdrajców ze znakiem Mao Tse-tunga. Tu mieściła się siedziba "jedynej i prawdziwej” Komunistycznej Partii Polski, na czele tej partii stał zbieg z PRL, Kazio Mijał. Stąd nadawało projekty budowy komunizmu Radio Tirana. Dalej obserwacje senatora Jan Rulewskiego z pobytu w Albanii, a w kolejnej części relacja z udziału w wiosennej sesji NATO.
Kradnę ćwierć dnia wolnego, by ją podbić oględzinami. Są znaki polskie w tym islamsko-chrześcijańskim państwie. Pomnik i ulica Chopina i pamiątka po wizycie Jana Pawła II. Trzy godziny szukałem grzebienia w sklepach, by go znaleźć na wyposażeniu hotelu, ale dzięki temu spotkałem się z przeszłością moją, choć minioną. A to pomniki komunizmu czyli jeden z 700000 bunkrów broniących imperium watażki Envera Hodży. Sam Hodża okazał się śmiertelny. Mało tego, lud nie pamiętał i przeniósł go z mauzoleum na cmentarz. Sprawdzę czy z krzyżem, gdyż Hodża ogłosił i sprawił (po mordach i więzieniach, usunięciu kościołów i meczetów), że Albania stała się pierwszym w świecie państwem ateistycznym. Obok symbolu bunkra, jest kawałek symbolu komunizmu niemieckiego, a i te sztyce to chodniki wydrążonego w grach więzienia dla wolnych Albanów.
Niewiele jest miejsc podziwu, gdyż Albania staje się częścią globalnej wioski czyli ciuchy, komórki, trunki, śmieciarze. Używane samochody i brak jakichkolwiek przemysłowych towarów rodzimych, upodobnia ją do korporacyjnej kolonii. Jedynie twaróg kusi zakupem. Pozostał jeszcze po Turkach rozdział między kobietami i mężczyznami w miejscach publicznych i reklamy bez kobiet. Czy z taką Albanią poradzi sobie Europa?











