Wiosenna sesja NATO w Albanii
Wiosenna sesja NATO to na ogół przygotowanie do szczytów, tym razem w Warszawie, a decydująca będzie jesienią, która odbędzie się w Turcji. Przygotowanie dokumentów obyło się bez niespodzianek, choć dyskusja wskazywała rozbieżność w zainteresowaniach wielu członków i partnerów, a było ich 45, co wskazuje na siłę przyciągania, ale i powiększa rozbieżności. Tematami wiodącymi było wdrażanie decyzji z Newport czyli budowy środków upewnienia na wschodzie Europy, utworzenie sił wysokiej gotowości (3 dni reakcji), struktura dowodzenia na terenach państw bałtyckich, Polski, Rumunii, Bułgarii.
Parlamentarzyści jednak dzielili się w ocenie. Zgoda była na kooperatywną obronę i konieczność zwiększenia budżetów do 2% PKB, także na jedność działania. Jednak w zakresie akcentów dzisiejszych działań, to Portugalia wnosiła o niepokoje wokół Algierii, Tunezji i Libii, Grecja i Albania wokół terroryzmu i uchodźców. Litwa, Wielka Brytania, Holandia o sprawy rosyjskie. Polska wniosła poprawki do dokumentu na rzecz zwiększenia członkostwa dla Gruzji, Mołdawii oraz większego akcentowania spraw rosyjskich. Mniejszym zainteresowaniem toczyła się dyskusja wokół Afganistanu, choć zgodzono się na przedłużenie obecności do 2018 r.
Problem Dash będzie rozszerzany wojskowo o wykorzystanie przez różne siły narodowe samolotów, awans i pomoc humanitarną. Polska udziela pomocy wojskowej, patrolowej - okrętów, amunicji i 3,5 mln euro humanitarnej w obozach. Ma to zrównoważyć politykę Isis. Turcja, Francja wypowiadały się o filozofii solidarności. Najwięcej oczywiście o swojej modernizacji mówili Albańczycy, którzy w obliczu braku dostatecznych środków na modernizację armii (6 tys.), opowiadali się za specjalizacją (wojska desantowe i komandosi).











