25.07.2018 - Minister Mucha do senatorów: Nie bójcie się demokracji i wypowiedzi narodu. Wydawnictwo : tvp parlament
Senat zagłosuje nad prezydenckim wnioskiem o referendum
Jeśli prawo nie odpowiada wymaganiom współczesności, to prawo należy zmienić”
Mucha podkreślał, że prezydent zainicjował dyskusję nad referendum „biorąc pod uwagę doświadczenia zawarte w najlepszych polskich ustawach zasadniczych, patrząc na tradycję konstytucyjną – konstytucji 3 maja i konstytucji marcowej”. Przekonywał, że ich postanowienia „wprost zakładały, że po 25 latach ich obowiązywania będzie dokonywany przegląd postanowień konstytucji, będzie moment na refleksję, czy te postanowienia odpowiadają rzeczywistości społeczno–gospodarczej, czy są adekwatne do potrzeb społeczeństwa”.
– Jeśli prawo nie odpowiada wymaganiom współczesności, to prawo należy zmienić – mówił Mucha.
Prezydencki minister podkreślał, że kampania informacyjna i szerokie konsultacje społeczne ws. referendum obejmowały otwarte spotkania we wszystkich regionach Polski. Dodał, że prezydent oczekuje, że obywatele będą mieć wpływ nie tylko na to, czy zmiany w konstytucji będą zatwierdzone, ale też na to, jaka będzie jej treść. Dlatego – mówił Mucha – pytania zawarte we wniosku o referendum „to są pytania Polaków, które biorą się ze spotkań, z dyskusji, z woli społeczeństwa”.
Mucha zaznaczył, że przedmiotem pytań są sprawy o szczególnym znaczeniu dla państwa; zapowiedział, że jeśli referendum się odbędzie, to w oparciu o jego wyniki „podjęte będą dalsze kroki legislacyjne, a właściwe organy podejmą bezzwłocznie czynności w celu realizacji wiążącego wyniku referendum zgodnie z jego rozstrzygnięciem przez wydanie aktów normatywnych bądź podjęcie decyzji.
Senat nie zajmie się we wtorek wnioskiem prezydenta ws. referendum
Termin referendum
Celem umożliwienia „jak największej liczbie obywateli wypowiedzenia się” jest przeprowadzenie referendum w dniach 10 i 11 listopada 2018 r., czyli referendum dwudniowego. Zaznaczył, że jedyne polskie referendum, w którym frekwencja wyniosła ponad 50 proc. było to referendum ws akcesji do UE z 2003 r. „To było referendum dwudniowe” – zwrócił uwagę.
„Bez kłopotu można wyobrazić sobie uczczenie stulecia odzyskania niepodległości we wszystkich formułach – uroczystości państwowych, religijnych, lokalnych i znalezienie czasu – pół godziny, na to, aby pójść do lokalu referendalnego i oddać głos i rozstrzygnąć o przyszłości Polski i o przyszłości Polaków” – powiedział Mucha.
Pytania w referendum
Podczas wystąpienia w Senacie prezydencki minister omówił też pytania, jakie miałyby zostać zadane podczas referendum.
Prezydent zaproponował, by w referendum padło 10 pytań, m.in. o to, czy Polacy są za uchwaleniem nowej konstytucji, czy są za systemem prezydenckim, gabinetowym czy pozostawieniem obecnego modelu. Wśród pytań są też te o konstytucyjne zagwarantowanie nienaruszalności praw rodziny do świadczeń z programu 500 plus, prawa do emerytury nabywanego w wieku 60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn. Prezydent chce też spytać w referendum obywateli czy są za konstytucyjnym unormowaniem wyborów posłów na Sejm RP: w jednomandatowych okręgach wyborczych (system większościowy), w wielomandatowych okręgach wyborczych (system proporcjonalny), czy za połączeniem obu systemów (system mieszany).

Senacka komisja odrzuciła wniosek prezydenta o referendum
Minister Mucha do senatorów: nie bójcie się demokracji i wypowiedzi narodu
Wyrażenie przez Senat zgody na przeprowadzenie referendum dot. zmian w konstytucji, da narodowi możliwości demokratycznego stanowienia o swoim państwie – ocenił wiceszef Kancelarii Prezydenta. Zwrócił się z apelem do senatorów, aby „nie bali się demokracji i wypowiedzi narodu”.
Wiceszef Kancelarii Prezydenta zwrócił się również bezpośrednio do senatorów PO, przypominając im, że w 2015 r. poparli inicjatywę referendalną ówczesnego prezydenta Bronisława Komorowskiego. „Wtedy państwo byliście twardo za referendum przeprowadzanym w oparciu o ten sam przepis konstytucji, o art. 125. Chcieliście stawiać podobne pytanie, dotyczące jednomandatowych okręgów wyborczych” – mówił Mucha. Wyraził nadzieję, że Platforma poprze inicjatywę prezydenta Dudy.
„Mało prawdopodobne, by dyskusja w Senacie nt. referendum toczyła się w nocy”
PKW przygotowane do referendum i wyborów samorządowych
Mucha odniósł się do wątpliwości, które Państwowa Komisja Wyborcza przedstawiła w listach skierowanych do prezydenta oraz marszałków: Sejmu i Senatu. PKW wskazywała w nich na „komplikacje merytoryczne i organizacyjne” związane z organizacją referendum w bliskości czasowej z wyborami samorządowymi.
Komplikacje te – według PKW – wynikają z rozbieżności pomiędzy przepisami Kodeksu wyborczego a ustawą o referendum ogólnokrajowym.
– Nie mam wątpliwości, że Państwowa Komisja Wyborcza jest przygotowana – tak, jak i Krajowe Biuro Wyborcze – do tego, żeby wybory samorządowe były przeprowadzone w sposób sprawny i rzetelny, i żeby referendum było przeprowadzone w sposób sprawny i rzetelny – powiedział Mucha.
Mucha: nie jestem usatysfakcjonowany stanowiskiem senackiej komisji ws. referendum
Paweł Mucha o sugestiach dotyczących porozumienia co do wyniku głosowania w Senacie
Po wystąpieniu Muchy, senatorowie zadają wiceszefowi prezydenckiej kancelarii pytania.
Wicemarszałek Senatu Bogdan Borusewicz (PO) spytał, czy był jakiś układ między prezydentem a PiS odnoszący się do tego, jak ugrupowanie rządzące ma głosować nad wnioskiem Andrzeja Dudy i czy właśnie dlatego doszło we wtorek do zmiany kolejności punktów w porządku obrad Senatu.
Po zadaniu pytania przez senatora Borusewicza, marszałek Senatu stwierdził, że wiceszef Kancelarii Prezydenta nie musi odpowiadać na to pytanie, ponieważ – jak powiedział Karczewski – nie dotyczy ono wprost referendum.
Mucha odpowiedział jednak, że „nieprawdziwe są jakiekolwiek sugestie, żeby doszło do jakiegoś porozumienia dotyczącego wyniku głosowania”. – Senatorowie są w swoim głosowaniu niezawiśli, suwerenni. Każdy będzie podejmował decyzję – oświadczył Mucha.
Demokracja jest wartością bezwzględną; trzeba ponieść koszty finansowe
Senatorowie – zarówno PO jak PiS – pytali m.in. o ewentualne kłopoty organizacyjne, związane z jednoczesnym przeprowadzeniem referendum, kampanii referendalnej z wyborami samorządowymi; zwracali uwagę, że przed takimi trudnościami przestrzegała Państwowa Komisja Wyborcza. Oprócz tego senator Władysław Komarnicki (PO) pytał o planowane koszty prezydenckiego pomysłu.
Odpowiadając Mucha powiedział, że Kancelaria Prezydenta „rezerwuje określony zasób finansowy i organizacyjny”, jeśli chodzi o przeprowadzenie informacyjnej kampanii referendalnej. Odnosząc się do całości kosztów przypomniał, że zorganizowane w 2015 r. referendum ogólnokrajowe kosztowało 71 mln 600 tys. Zaznaczył, że było to referendum jednodniowe, zatem – jak zauważył – planowane dwudniowe referendum kosztowałoby więcej.
– Dla mnie nie ulega jednak wątpliwości, że demokracja jest wartością bezwzględną. Jeśli mówimy o wielkim państwie, położonym w centrum Europy, przywiązanym w sposób niezwykły do demokracji i do wolności, to dla mnie to jest pytanie retoryczne. Oczywiście, te koszty (finansowe) są, ale one są niezbędna do poniesienia, te koszty trzeba ponieść – powiedział prezydencki minister.

– Zapowiedź referendum w sprawie zmian w konstytucji była dobrą wiadomością dla polskich obywateli, ale działania prezydenta w pewnej części podważają zaufanie do jego intencji – ocenił Jan Rulewski (PO). Wyrażenie zgody na referendum wymaga od senatorów pewnego rodzaju odwagi – uznał Jan Żaryn (PiS).
Podczas debaty Rulewski ocenił, że zapowiedź prezydenta Dudy przeprowadzenia referendum konsultacyjnego było dobrą wiadomością dla polskich obywateli. – Polska jest i powinna być demokratycznym państwem prawa, w którym konstytucja powinna wyznaczać przede wszystkim zachowania władz, Polaków i wzajemne relacje – mówił.
Jak ocenił w zeszłym roku, gdy trwały demonstracje, był takim moment, kiedy prezydent mógł dać temu wyraz. – Były takie oczekiwania, że strażnik konstytucji - pan prezydent, otworzy drzwi dla tych, których jedynym transparentem była właśnie +konstytucja+. – Niestety te drzwi były zatrzaśnięte i do dzisiaj są zatrzaśnięte – mówił polityk Platformy. – To oznacza, przynajmniej w pewnej części, że podważone jest zaufanie do intencji prezydenta, iż jego głównym parametrem działań będzie konstytucja – ocenił Rulewski.
Zwracał ponadto uwagę, że senatorowie PiS nadal nie określili się jak będą głosować ws. wniosku o referendum. – Największe ugrupowanie, które rozdaje karty (...) stosuje metody obstrukcji - delikatnie mówiąc, uchyla się – mówił senator PO.














