Zanim Jan Rulewski stał się jednym z najbardziej rozpoznawalnych działaczy bydgoskiej Solidarności, przez dekadę pracował przy projektowaniu pojazdów jednośladowych. W 1970 roku rozpoczął pracę w Ośrodku Badawczo-Rozwojowym Pojazdów Jednośladowych związanym z bydgoskimi Zakładami Rowerowymi „Predom-Romet”. Był konstruktorem, a później specjalistą konstruktorem.
Fabryka zatrudniająca tysiące ludzi była nie tylko miejscem produkcji. To tam codziennie ujawniały się problemy dotyczące organizacji pracy, bezpieczeństwa, płac i sposobu reprezentowania załogi. W latach 1974-1980 Rulewski przewodniczył Radzie Zakładowej Związków Zawodowych Metalurgów. Funkcja dawała mu doświadczenie w negocjacjach, ale pokazywała też ograniczenia związków działających w systemie podporządkowanym państwu.
Przełom nastąpił latem 1980 roku. Fala strajków na Wybrzeżu i porozumienia sierpniowe otworzyły drogę do tworzenia niezależnych struktur związkowych. We wrześniu Rulewski stanął na czele Międzyzakładowego Komitetu Założycielskiego NSZZ „Solidarność” w Bydgoszczy, a następnie kierował regionem bydgoskim związku.
Jego droga do Solidarności nie rozpoczęła się więc w sali obrad ani na politycznej trybunie. Wyrosła z pracy inżyniera i z codziennych rozmów z ludźmi zatrudnionymi w dużym zakładzie przemysłowym. To doświadczenie tłumaczy, dlaczego w późniejszej działalności tak często łączył wolność obywatelską z prawem pracowników do niezależnej reprezentacji.
Romet był jednym z wielu zakładów, w których rodził się masowy ruch społeczny. Historia bydgoskiej fabryki przypomina, że Solidarność budowały konkretne załogi, komisje zakładowe i osoby gotowe wziąć odpowiedzialność za innych, zanim ich nazwiska stały się znane w całym kraju.
Informacje biograficzne zweryfikowano na podstawie oficjalnego profilu Jana Rulewskiego w Senacie RP oraz biogramu w bazie Krzyża Wolności i Solidarności prowadzonej przez Instytut Pamięci Narodowej.

